Obie pomadki mają delikatny , owocowy zapach.Nadają ustom delikatny połysk i od razu je lekko nawilżają.Żadne balsamy (Baby Lips) jakie dotychczas miałam nie utrzymują obiecanego 8-godzinnego nawilżenia , co najmniej 1-godzinne.
Z tych 2 balsamów bardziej przypadł mi do gustu "Pink Punch" ponieważ zostawia lekki kolor na ustach i łatwo się rozprowadza:
"Hydrate" także łatwo się rozprowadza po ustach ale zostawia na nich tylko lekki połysk.:
ZALETY:
- kolorowe opakowanie
- małe (wszędzie się zmieści)
WADY:
- szybko pęka
- samo się otwiera
Moim zdaniem wszystkie pomadki Baby Lips są dobre na popękane i wyschnięte usta oraz na chłodne zimowe dni.
A waszym zdaniem warto kupować te balsamy? Czy może inne? Piszcie w komentarzach :)
A więc do następnego! :)



Ja używam pomadki z Avonu ^^ cóż może kiedyś wypróbuję podane przez Ciebie, ale sporą wadą jest fklt, że pęka:/
OdpowiedzUsuńJa planuję także kupić te z avonu :)
UsuńPękające opakowanie jest najgorszą wadą tych balsamów :/ Ale i tak polecam ! :)
Mam jedną pomadkę z tej firmy, bardzo ładnie pachnie i daje lekko różowy kolor;)
OdpowiedzUsuńJa lubie zieloną szminkę tylko z tej serii. Wole Eos-y ;)
OdpowiedzUsuńhttp://s-busz.blogspot.com/
Osobiście nie lubię pomadek i w zasadzie na palcach jednej ręki można policzyć te, które się u mnie przewinęły ;d
OdpowiedzUsuńMuszę sobie takie sprawić :D
OdpowiedzUsuńgrlfashion.blogspot.com
zapraszam;* odwdzięczam się za każdą obserwację ;*
Nie używałam tych balsamów, ale chyba się skuszę!♡
OdpowiedzUsuńasiaknebel.blogspot.com
Nie używałam tych pomadek, mało maluje usta.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, shikatemeku.blogspot.com
Mam i bardzo lubię ! :)
OdpowiedzUsuńMój blog